![]() |
||
|
|
|
zemsta
Lenina |
|
Tygrysek
lekko wyleniały czyli:
|
![]() |
|
| właściciel | Grzegorz | |
| kontakt | grzegorzewski@kilometr.pl | |
|
marka
|
UAZ | |
| model | 469 B | |
| rok budowy | 1983 | |
| rok odbudowy | 2001 | |
| silnik |
S-21 benzynowy jak od Żuka. Montowany w serii dla Zarządu Lasów Państwowych. Moc to chyba około 67 KM. Spalanie średnio 13-16 litrów benzyny na 100 km [14-18 l LPG / 100 km], w terenie nawet do 50% więcej: "nie jest to może szybkie, ale za to ile pali..." |
![]() |
| opony | RST - 215/90 R15 "JA-409" rosyjskie na standardowych felgach | |
| zawieszenie |
typowe UAZ-owe resory piórowe
|
|
![]() |
||
| modyfikacje |
Mnóstwo
ponieważ "Tygrysek" zakupiony został w opłakanym stanie. Po
amputacjach, rzec można... Niektóre: nowa, srebrna plandeka zderzaki
przerobione z mocnymi "uszami" dodatkowe
oświetlenie zewnętrzne i wewnętrzne płaska 22-ka |
|
| w planach | wspomaganie układu kierowniczego | |
| nowa instalacja elektryczna | ||
| snorkel | ||
| opinia użytkownika | Autko, choć o przestarzałej już konstrukcji, bardzo wdzięczne. Towarzysz na długie lata. Przy odrobinie dbałości, przy chęci sprawdzania poziomu płynów ustrojowych i gdy dbamy o smarowanie paru ważnych elementów - wbrew obiegowej opinii - auto wcale nie awaryjne. Czasami jednak trzeba jednego kija, dwóch ludzi i trzech godzin. A potem, jak zawsze, wraca do domu o własnych siłach [autentyczne zdarzenie]. | |
| opis odbudowy |
Przygoda z UAZ-em zaczęła się w
2000 roku, kiedy to wpadając do zaprzyjaźnionego "fachmana"
od konstrukcji stalowych, pana Mariana Dulata, zobaczyłem to niesamowite
auto... Nie mogę powiedzieć że była to miłość od pierwszego wejrzenia.
Ale jak to z facetem bywa - serduszko mi zadrżało (no bo co faceci
kochają najbardziej, no co?). UAZ, odkupiony z dyrekcji lasów państwowych,
wyglądał beznadziejnie. Stał porysowany, porozkręcany i pocięty tzw. gumówką. Brakowało
całej (!) tylnej części nadwozia. Nowy
właściciel, w amoku jakimś postanowił zrobić z niego bagażówkę. Potem
doszedł do wniosku że auto sprzeda bo "zawadza"... Kwota jednak
jakiej zażądał za wysoka była, jak w drink-barze na Titanicu.
Minął rok. W międzyczasie UAZ zmienił miejsce garażowania. Z warsztatu trafił do... magazynu. Na szczęście pod dachem. Oprócz lokalizacji zmienił też wartość rynkową... Po prostu była PROMOCJA!! Tak więc pewnego wrześniowego dnia w 2001 roku okazało się że jestem właścicielem UAZ-a 469B ! |
|