2 fast 4 you!
 
Parchol czyli:
właściciel RAF
kontakt raf@kilometr.pl
 
marka
NISSAN
model Patrol K-260
rok budowy 1992
   
silnik

turbo diesel 6 cylindrowy rzędowy,
o pojemnoćci 2800 ccm, moc 115 KM

zużycie pliwa - 10-12l trasa, ok. 17l teren

   
opony 33x10.5x15 BF Goodrich MT
   
zawieszenie
przód resory paraboliczne, tył resory piórowe,
tylny most z blokadą LSD mechanizmu różnicowego
 
modyfikacje
  lift zawieszenia +2"
  oponki 33"
  kangur
  snorkel
  CB radio President Harry Classic
  przetwornica 220 V do zasilania różnistych odbiorników
  zdemontowany hak cholowniczy
  zdemontowane osłony skrzyni biegów
  modół GPS w z notebookiem Panasonic CF-71
  zdjęta nakładka tylna na hardtopie
  światło robocze na tylnej klapie
dodatkowe oświetlenie z przodu - Hella Rally 2000
w planach  
progi do Hi lifta
  zderzak skrzynkowy z montażem pod wyciągarkę
  tylny zderzak z noszakiem koła zapasowego
  wyciągarka Monthana >11 000 lbs
 
   
opis modyfikacji

Samochód kupiłem w Belgii jako ciężarówkę, więc nie miał tylnej kanapy i częściowo szyb w hardtopie. Piszę częściowo, bo po prawej stronie jest połówka szyby, po lewej całość jest przysłonięta nakładką. Zamiast tylnych siedzeń był podest do przewozu narzędzi. Na początek czekała mnie: rozbiórka podestu, montaż kanapy tylnej i pasów oraz przegląd zerowy i rejestracja w wydziale komunikacji.
Później pozbyłem się tapicerek z podłogi i bagażnika, strasznie były brudne i za nic w świecie nie mogłem ich doprać. Na podłogę poleciała guma krązkowa, taka jaką się stosuje na podłogach w autobusach. Wodoodporna i łatwa w utrzymaniu czystości, nawet po długotrwałym brodzeniu w wodzie i błocie.
Przy okazji zdejmowania tapicerki wyszły miejsca gotowe do naprawy blacharskiej - kawałek podłogi za fotelem kierowcy, miejscami podłoga bagażnika, progi i nadkola (widziałem już przy zakupie samochodu, że są do zrobienia, ale w 13 letniej japonii to normalne). Ubytki nie były duże, ale trzeba się bbyło nimi zająć nim problem stanie się na prawdę duży. Musiałem doprowadzić do porządku instalację elektryczną, bo poprzedni właściciel chyba był z kabelkami na bakier i nawet drobne usterki zamieniał na jakieś chore przeszczepy. Trochę już przy kabelkach podłubałem: został jeszcze problem wycieraczek z przodu, które są podłączone na przełącznik rodem z pralki, tylnej wycieraczki i spryskiwacza (nie włączają się, ale są sprawne bo podłączone na krótko działają). Zmieniłem alternator na wersję z GR, bo łatwiej do niego o części i vacupompa jest wydajniejsza niż w K-260. Regeneracja wałów napędowych, wymiana łożysk w piastach kół ( dobra rada tylko SKF - inne padają jak muchy, nawet gdy są podobno lepszej jakości), wymiana końcówki głównego drążka kierowniczego, wymiana tarcz hamulcowych. To tylko niektóre z rzeczy już doprowadzonych do porządku, ale samochód na prawdę świetnie się spisuje w codziennej eksploatacji (a robię po 60.000 km rocznie!).

w opinii użytkownika Teraz, kiedy już trochę pojeździłem Parcholem, mogę napisać czy wybór był słuszny ... Wcześniej w teren wyprawiałem się UAZiorem, jazda w terenie tym samochodem daje sporo frajdy, ale jazda na czarnym to już zupełnie inna parafia: głośno, bez jakiegokolwiek komfortu, wolno i bez możliwości normalnej codziennej ekspolatacji. Myślałem o Dyskotece, ale choć właściwości drogowe Dyskoteki są praktycznie wzorowe, to w terenie jest dla mnie za mało hardcorowa. Duży zwis tylny , nisko zawieszony hak holowniczy i spora długość auta robią swoje. Pajero - w krótkiej wersji OK, ale w moim odczuciu jest za miękki. Suzuki - za mała. Toyota - droga w utrzymaniu i nie spełnia moich oczekiwań w osiągach drogowych. Jeep - legenda na bulwar, można ją dobrze zrobić ale to wymaga kupy kasy. Defender - za drogi.
No więc Patrol. Auto średniej wielkości, sporo pomieści i można dorzucić bagażnik dachowy, na tyle krótka, że w terenie nie orze tyłkiem. Fabrycznie już ma sporą dzielność w terenie, a można ją jeszcze podnieść. Zaskakująco szybki na drodze, bardzo dobrze przyspiesza, świetne hamulce.
Znośne zużycie paliwa, u mnie około 10 l/100 km po czarnym w trasie. W środku w sam raz, bez pluszu, ale wygodnie. Nikt nie wymusza pierwszeństwa :-)) i grzecznie zjeżdża na bok jak przydusisz.
Swoją drogą widok orurowanego Patrola w lusterku wstecznym plaskacza może przysporzyć o zawał :-).